Dawid

Dawid

środa, 17 września 2014

Ciąg dalszy a nawet coś jeszcze..

Dziś nie poszłam do szkoły.. Trochę mnie gardło boli. A poza tym wkurzają mnie tam pewni ludzie. Jak wiecie jestem w nowej szkole. Technikum Ekonomiczne. Nie lubię ekonomi. Nienawidzę ekonomii. Miałam zamiar iść na Fryzjera, do Technikum muzycznego kierunek wokalny, Technikum Weterynaryjne ale DYREKTOREK nie znalazł dla mnie miejsca i z własnej woli mnie przydzielił do Ekonomika. Umrę chyba.. Chociaż poznałam kogoś miłego z innej klasy. Patryk jest naprawdę świetny i też ma problemy jak ja. Moja ciocia przykłada dużą uwagę do nauki co u mnie nie jest priorytetem. Co prawda kupiła mi kilka książek do szkoły bo było krucho z kasą (za co jej bardzo podziękowałam) ale ona chyba oczekiwała, że ją po stopach będę całować. Bez przesady.. W moim życiu teraz bardzo dużo się dzieje.. Mój ukochany dziadziuś jest w bardzo ciężkim stanie i każdy twierdzi, że to są jego ostatnie dni.. To dla mnie trudne. Bardzo trudne bo go kocham. Chłopak, na którym mi bardzo zależało (dobrze o tym wiedział) zostawił mnie tak po prostu.. Bo on nie potrafił mi pomóc z moimi problemami. Śmieszne wiem. Przyjaciółka, którą znam od kilku lat okazała się fałszywą mordą (ostatnio coraz więcej ich widzę) Opowiadała każdemu plotki o mojej rodzinie, o mnie, o mojej siostrze. Zepsuła nam opinie i tyle. Teraz jestem wyśmiewana na mieście i nawet nie wiem z jakiego powodu. Ludzie mnie niszczą powoli.. Od kłótni z Sarą zaczęłam się lepiej dogadywać z siostrami i spędzać z nimi dużo więcej czasu :) Niedawno byłam na koncercie początkującego Kijana, średnio zaawansowanego Musiela i legendy Małpy. Było zajebiście. Strzeliłam sobie Słitke z Musielem, Małpą oraz z Kijanem. Z Kijanem stałam dość długo przy samochodzie i rozmawialiśmy. Fajny jest i naprawdę ładny.





 Radek jest z mojego miasta i teraz zaczęłam z nim pisać. Naprawdę bardzo spoko koleś. Kilka miesięcy temu mój chłopak umarł na raka.. Bardzo mi było z tym trudno. Nikt nie umiał mi pomóc i chyba nadal nie umie. Ale mam już to chyba w dupie.. Kwiatonators wiążę się z ogromną tęsknotą. Codziennie płaczę. Wiecie jakie to jest uczucie gdy wasze marzenia spełniają się komuś innemu ? Okropne uczucie.. Codziennie wchodzę na FB i widzę posty na grupie tych szczęśliwych dziewczyn... "GODZINA Z KWIATKOWSKIM TO COŚ PIĘKNEGO, NIE WIEDZIAŁAM, ŻE JEST TAK UROCZY, OPOWIEDZIAŁAM MU WSZYSTKO, PRZYTULAŁAM GO, KOCHAM GO" ludzie to naprawde mnie boli.. To boli jak cholera. Codziennie tne swoje nadgarstki. Ja już sobie po prostu nie radzę. Nie radzę sobie z tym, że go przy mnie nie ma, że nie mogę go przytulić.. Chciałabym chociaż z nim porozmawiać przez telefon. Na koncertach nie da rady. Najwyżej wymienisz z nim kilka zdań i koniec. Czuję, że czasem trochę przesadzamy.. Ostatnio dziewczyna Kwiatonator dusiła Dawida (!!!) No o co chodzi ?! Jak i czemu ? Nie rozumiem. Jak można dusić cały swój świat. Często widzę posty z pytaniem czy byłabym w stanie oddać życie za Dawida. OCZYWIŚCIE, ŻE BYM ODDAŁA ZA NIEGO ŻYCIE. Moje życie jest do dupy. Wiele razy chciałam już z nim skończyć a gdyby Dawida nie było lub cos by mu się stało bez zastanowienia popełniłabym samobojstwo.. Dobra koniec na razie.. Może jeszcze wejdę wieczorem opisać tu szczęśliwe chwile jakie miałam. Dzieki za przeczytanie. Miłego dnia :*










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz